Opowiadanie Emilki 2 - historyjki dla dzieci | Nurofen
Breadcrumbs

Opowiadanie dla dzieci w wieku 3 miesięcy + / KRÓTKA wersja

Opowiadanie dla dzieci w wieku 3 miesięcy+

Nazywam się Emilka i jestem małym lotnikiem. Przez cały dzień latam sobie po świecie. Czasami męczy mnie to i robię sobie małą przerwę, siadając na kolorowym kwiatku lub kwitnącym drzewie. A wtedy podsłuchuję ludzi. Nazywają mnie i moich przyjaciół motylami. Nie rozumiem tego. Oczywiście latam, ale masło mnie w ogóle nie interesuje (ang. butterfly – latające masło)! Myślę, że ludzie lubią jeść masło. Złota, świecąca się substancja, którą rozsmarowują na chlebie, aby zjeść tak po prostu albo z jakimś dodatkiem na wierzchu. Zupełnie nie rozumiem dlaczego myślą, że wyglądam jak masło.

Moje skrzydła są ognisto czerwone w niebieskie plamki. Moje ciało jest czarne. Nie mam nic wspólnego z masłem! Ciekawa jestem, dlaczego nadali mi taką dziwną nazwę. Ostrożnie poruszam się do przodu, Okno jest otwarte. Wewnątrz unosi się zapach kakao i ciasta. Wlatuję do środka i częstuję się łykiem napoju oraz kęsem ciasta. Spostrzegam małą dziewczynkę. Patrzy się na mnie swoimi dużymi oczami. Podlatuję i siadam jej na palcu. Krzyczy z zadowolenia, a większa osoba, jej mama, wchodzi do pokoju. „Mamo! Dlaczego to nazywa się motylem?” Dziecko chce poznać odpowiedź. Już lubię tę dziewczynkę. Też chcę się tego dowiedzieć. „Ah, kochanie to całkiem proste” odpowiada jej mam i zaczyna opowieść. 

„Dawno temu istniała wyspa. Mieszkało na niej bardzo wiele krasnoludków. Miały one dużo krów. Nie było tam prawie żadnej trawy, owoców ani roślin – tylko masło i woda. Trawa była przeznaczona do karmienia krów. Domy, ubrania i wszystkie rzeczy należące do krasnoludków były z masła. Miały one też małe zwierzątka z masła. Nazywano je powabnymi lotnikami, którze ciągnęły swoje statki powietrzne. Krasnoludki nigdzie nie chodziły. Zawsze tylko latały. Pewnego dnia na wyspę przybył statek z dużymi ludźmi. Wszystkiemu się przyglądali i dziwili. Dali krasnoludkom trochę materiału, z którego zrobiono ubrania, a także trawę i nasiona owoców, którymi krasnoludki pokryły pola i zasadziły owoce w ogrodach. Krasnoludki bardzo się z tego cieszyły. Jednak ludzie byli zbyt duzi na tę wyspę. Musieli ją ponownie opuścić. Na pożegnanie krasnoludki podarowały ludziom kilka lotników. Ludzie bardzo wzruszyli się tym gestem i. I, aby nigdy nie zapomnieć o tej pięknej wyspie, którą odkryli, nazwali lotników motylami (ang. butterfly – latające masło).”

Mała dziewczyna słuchała z zaciekawieniem opowieści. Mnie również zafascynowało to opowiadanie. To dlatego ludzie nazywają nas motylami. Pewnego dnia chciałabym odwiedzić wyspę moich przodków. Chyba teraz na nią wyruszę. Może uda mi się ją znaleźć.